Shrekking to sposób randkowania, w którym ktoś wybiera osobę uznawaną przez siebie za „poniżej swojej ligi”, licząc na lepsze traktowanie, większą lojalność albo mniejsze ryzyko odrzucenia. Nie jest nim jednak samo randkowanie z osobą spoza swojego dotychczasowego typu. O shrekkingu mówimy wtedy, gdy pojawia się poczucie wyższości i oczekiwanie, że druga osoba powinna być wdzięczna za zainteresowanie.
Na pierwszy rzut oka takie podejście może przypominać niewinne „dam mu szansę” lub „spróbuję spotykać się z kimś innym niż zwykle”. Problem zaczyna się wtedy, gdy decyzja nie wynika z ciekawości drugiego człowieka, lecz z przekonania, że mniej atrakcyjny partner będzie łatwiejszy do zatrzymania i bardziej skłonny do zabiegania o relację.
Shrekking nie jest więc opowieścią o tym, że atrakcyjność może pojawić się z czasem. Jest próbą zbudowania związku na nierówności.
Co to jest shrekking?
Termin shrekking opisuje randkowanie z osobą postrzeganą jako mniej atrakcyjna, popularna lub pożądana. W polskich publikacjach można spotkać także warianty shrekowanie i shreking. Wszystkie odnoszą się do podobnego mechanizmu: świadomego wyboru osoby, wobec której chce się mieć większą przewagę.
Nazwa nawiązuje do Shreka, bohatera popularnej animacji, który nie odpowiada stereotypowym standardom urody, ale okazuje się czułym i wartościowym partnerem. Samo porównanie może być jednak krzywdzące, ponieważ sprowadza człowieka do wyglądu i sugeruje, że osoby uznawane za mniej atrakcyjne powinny rekompensować to wyjątkowym zaangażowaniem.
Z shrekkingiem wiąże się również angielskie określenie dating down. Co to znaczy? Chodzi o randkowanie z osobą postrzeganą jako znajdująca się niżej w społecznej hierarchii wyglądu, statusu lub popularności.
Samo wyjście poza własny typ nie jest niczym złym. Problem pojawia się dopiero wtedy, gdy ktoś zaczyna myśleć: skoro dałem tej osobie szansę, powinna traktować mnie lepiej niż inni.
Skąd wzięło się shrekowanie?
Nowy trend randkowy shrekking zyskał rozgłos głównie w mediach społecznościowych. Podobnie jak ghosting, breadcrumbing czy orbiting, otrzymał krótką nazwę opisującą zachowanie, które wiele osób znało już wcześniej.
Popularność tego zjawiska może wynikać z rozczarowania randkowaniem opartym na wyglądzie. Osoba, która kilka razy została zraniona przez atrakcyjnych lub niedostępnych emocjonalnie partnerów, może dojść do wniosku, że powinna zacząć umawiać się z kimś „bezpieczniejszym”.
Zamiast jednak zwracać uwagę na dojrzałość, uczciwość i sposób komunikacji, zaczyna szukać osoby, która - w jej ocenie - będzie miała mniej możliwości i dlatego nie odejdzie.
To błędne założenie. Wygląd nie mówi nic pewnego o lojalności, empatii ani gotowości do stworzenia związku. Osoba postrzegana jako mniej atrakcyjna nie musi być bardziej wierna. Osoba bardzo atrakcyjna nie musi natomiast być niedojrzała lub niewiarygodna.

Shrekking a dawanie komuś szansy - gdzie jest różnica?
Dawanie komuś szansy w relacji może być czymś zdrowym i dojrzałym. Nie zawsze czujemy natychmiastową chemię. Czasami atrakcyjność rozwija się dopiero wtedy, gdy poznajemy czyjś charakter, poczucie humoru, inteligencję, czułość lub sposób myślenia.
Randkowanie z osobą spoza swojego typu nie oznacza więc automatycznie shrekkingu. Najważniejsza jest intencja.
Zdrowe dawanie szansy polega na tym, że nie wiemy jeszcze, czy znajomość przerodzi się w relację, ale dobrze czujemy się w obecności drugiej osoby i chcemy ją lepiej poznać.
Shrekking zaczyna się wtedy, gdy zainteresowaniu towarzyszy przekonanie, że partner powinien bardziej się starać, ponieważ normalnie nie miałby u nas szans.
Wyobraźmy sobie, że Marta umawia się z mężczyzną, który nie odpowiada jej wcześniejszemu typowi. Podoba jej się jego poczucie humoru, czuje się przy nim swobodnie i chce sprawdzić, czy między nimi rozwinie się bliskość. To otwartość.
Sytuacja wygląda inaczej, gdy Marta uważa, że mężczyzna powinien tolerować jej brak zaangażowania, ponieważ ma szczęście, że w ogóle się nim zainteresowała. To mechanizm charakterystyczny dla shrekkingu.
Dawanie szansy wynika z ciekawości. Shrekking wynika z kalkulacji.
Kiedy „powinien być wdzięczny” staje się czerwoną flagą?
Jedną z najważniejszych czerwonych flag jest przekonanie, że druga osoba powinna być wdzięczna za sam fakt, że została wybrana.
Taka postawa nie zawsze jest wyrażana wprost. Może pojawiać się w żartach, porównaniach i komentarzach sugerujących, że partner bez tej relacji nikogo by nie znalazł albo nie powinien mieć zbyt wielu wymagań.
O relacji budowanej na przewadze mogą świadczyć:
-
częste podkreślanie, że partner nie jest w naszym typie;
-
oczekiwanie wdzięczności za zainteresowanie;
-
przekonanie, że druga osoba nikogo lepszego nie znajdzie;
-
wymaganie lojalności przy własnym niewielkim zaangażowaniu;
-
wstyd przed przedstawieniem partnera znajomym.
Za tymi zachowaniami kryje się relacja z poczucia wyższości. Partner nie jest traktowany jak równoprawna osoba, lecz jak ktoś, kto powinien spłacać emocjonalny dług.
Zainteresowanie drugą osobą nie jest jednak przysługą. Związek nie powinien być transakcją, w której za wybór rzekomo mniej atrakcyjnego partnera otrzymuje się gwarancję lojalności i podporządkowania.
Dlaczego shrekking daje tylko złudne poczucie bezpieczeństwa?
Shrekking często opiera się na potrzebie kontroli. Jedna osoba zakłada, że dzięki różnicy w atrakcyjności, statusie lub popularności będzie miała w związku silniejszą pozycję.
Takie myślenie może chwilowo zmniejszyć lęk przed odrzuceniem. Skoro partner ma rzekomo mniej możliwości, powinien być mniej skłonny do odejścia. Jest to jednak wyłącznie iluzja bezpieczeństwa.
Nie da się zbudować stabilnej relacji poprzez wybór osoby, która według nas będzie zbyt wdzięczna lub zbyt niepewna siebie, aby postawić granice.
Shrekking może uprzedmiotawiać obie strony. Osoba uznawana za mniej atrakcyjną zostaje sprowadzona do roli bezpiecznego i lojalnego partnera. Z kolei druga strona zaczyna traktować siebie jak nagrodę, za którą należy się specjalne traktowanie.
W takiej sytuacji randkowanie przestaje być spotkaniem dwojga ludzi. Zaczyna przypominać negocjację opartą na wyobrażonej różnicy wartości.
Czy osoba spoza typu jest bezpieczniejszą opcją?
Randkowanie z osobą spoza swojego typu może prowadzić do bardzo dobrej relacji. Nie oznacza jednak, że partner automatycznie stanie się bezpieczniejszą opcją.
Bezpieczna opcja w randkowaniu nie powinna oznaczać człowieka, który ma rzekomo mniejsze powodzenie. Bezpieczeństwo emocjonalne wynika z zachowania.
Ważne jest to, czy druga osoba komunikuje się jasno, szanuje granice, jest konsekwentna, potrafi brać odpowiedzialność za swoje decyzje i umie rozmawiać o trudnych emocjach. Żadnej z tych cech nie da się ocenić na podstawie wyglądu.
Przekonanie, że mniej atrakcyjny partner nie zdradzi albo nie odejdzie, może ukrywać lęk przed odrzuceniem w związku. Zamiast zaakceptować, że każda bliskość wiąże się z pewną niepewnością, próbujemy znaleźć osobę, nad którą będziemy mieć przewagę.
Taka strategia nie usuwa lęku. Jedynie zamienia go w kontrolowanie drugiego człowieka.

Jak rozpoznać, że nie chodzi o otwartość?
Granica między zdrowym wychodzeniem poza własny typ a shrekkingiem może wydawać się subtelna. Najłatwiej rozpoznać ją po sposobie myślenia o partnerze.
Warto zastanowić się, czy naprawdę jesteśmy ciekawi tej osoby, czy bardziej podoba nam się jej zainteresowanie. Czy szanujemy jej charakter i potrzeby, czy przede wszystkim czujemy się przy niej pewniej, ponieważ nie obawiamy się konkurencji?
Znaczenie ma również to, czy akceptujemy możliwość odrzucenia. Nawet osoba postrzegana jako mniej atrakcyjna ma własne standardy, potrzeby i prawo do zakończenia znajomości.
Shrekking pojawia się wtedy, gdy nie uznajemy tej równości. Zakładamy, że druga osoba powinna przyjąć nasze warunki, ponieważ i tak ma szczęście, że się nią zainteresowaliśmy.
Nierówność w związku nie zawsze wynika z pieniędzy, wieku lub pozycji zawodowej. Może istnieć przede wszystkim w sposobie, w jaki jedna osoba patrzy na drugą.
Atrakcyjność w związku może rozwijać się z czasem
Krytyka shrekkingu nie oznacza, że należy randkować wyłącznie z osobami, które od pierwszej chwili wywołują ogromny pociąg fizyczny.
Atrakcyjność w związku jest złożona. Wpływają na nią między innymi bliskość emocjonalna, sposób komunikacji, głos, poczucie humoru, wspólne wartości, inteligencja, czułość i to, jak dana osoba traktuje innych ludzi.
Można więc nie poczuć natychmiastowej iskry, a z czasem zbudować silne pożądanie i głęboką więź. To nie jest shrekking. To naturalny proces poznawania człowieka.
Kluczowe pytanie brzmi: czy dajemy sobie możliwość odkrycia atrakcyjności, czy od początku klasyfikujemy partnera jako gorszego i oczekujemy czegoś w zamian za pozostanie z nim?
Zdrowe standardy w randkowaniu
Zdrowe standardy w randkowaniu nie powinny opierać się ani na sztywnej liście cech fizycznych, ani na celowym wybieraniu osoby, którą łatwo będzie kontrolować.
Znacznie ważniejsze jest to, jak czujemy się w kontakcie z drugą osobą i jak jesteśmy przez nią traktowani. Warto zwracać uwagę na wzajemny szacunek, emocjonalną dostępność, spójność słów i zachowań, odpowiedzialność oraz podobne wartości.
Znaczenie ma również pociąg. Nie musi pojawić się natychmiast, ale nie powinien być udawany. Kontynuowanie relacji z osobą, wobec której czujemy niechęć lub wstyd, tylko dlatego, że wydaje się łatwa do zatrzymania, jest krzywdzące dla obu stron.
Dojrzałe randkowanie wymaga uznania, że partner nie jest nagrodą pocieszenia ani zabezpieczeniem przed samotnością. Jest osobą, która ma własne potrzeby, granice i standardy.

Czy warto dać komuś szansę?
Tak, jeżeli szansa oznacza autentyczną otwartość.
Warto spotkać się ponownie z osobą, przy której czujemy się swobodnie, nawet jeśli pierwsza randka nie przyniosła filmowych fajerwerków. Warto poznawać ludzi o innym wyglądzie, stylu lub osobowości niż nasi wcześniejsi partnerzy.
Dobrze jest również sprawdzić, czy dotychczasowy „typ” nie prowadzi nas ciągle do podobnych, niedostępnych emocjonalnie osób.
Nie warto natomiast kontynuować znajomości tylko dlatego, że ktoś wydaje się mniej popularny, mniej pewny siebie albo bardziej skłonny do zabiegania o uwagę.
Nikt nie powinien być czyimś eksperymentem ani polisą ubezpieczeniową od odrzucenia.
Podsumowanie: bliskość potrzebuje wzajemności
Shrekking pokazuje, jak łatwo pomylić zdrowe wyjście poza własny typ z toksycznym randkowaniem opartym na kalkulacji.
Poznawanie osoby, która nie odpowiada naszym wcześniejszym wyobrażeniom o idealnym partnerze, może być wartościowym doświadczeniem. Problem zaczyna się wtedy, gdy zakładamy, że druga osoba jest „poniżej naszej ligi” i dlatego powinna oferować więcej lojalności, wdzięczności lub podporządkowania.
„Dam mu szansę” może być początkiem dobrej relacji, jeśli oznacza ciekawość i gotowość do poznania drugiego człowieka. Może jednak ranić, gdy kryje się za tym przekonanie, że jedna osoba jest lepsza i należy jej się coś w zamian.
Zdrowa relacja to nie tylko wzajemny szacunek, lecz także otwartość na rozmowę o przyjemności i intymności. Marka N69 oferuje nowoczesne gadżety dla kobiet i par, tworzone z certyfikowanych materiałów, a urządzenia wyposażone w wibracje obejmuje pięcioletnią gwarancją producenta. Poznaj produkty N69, które mogą pomóc odkrywać własne potrzeby – samodzielnie lub wspólnie z partnerem.