Svakom Trysta oryginalny wibrator punktu G
Elegancko zapakowany wibrator króliczek Svakom Trysta przychodzi niestety bez etui, co jestem w stanie tej marce wybaczyć, bo gadżety Svakom są naprawdę imponujące. Podobnie jak inne testowane przeze mnie modele, Trysta jest niesamowicie przyjemny w dotyku za sprawą hipoalergicznego silikonu, który tworzy gładką, aksamitną powierzchnię. Jest odrobinę mniejszy, zwłaszcza końcówka stymulująca punkt G, niż Svakom Angel. Posiada też innego rodzaju wibracje, jak zdążyłam na szybko ocenić. Całość prezentuje się bardzo klasycznie, nie wulgarnie, co bardzo mi się w tej marce podoba.
Gdzie jest punkt G u kobiety?
To strategiczne miejsce u pań, odpowiedzialne za niezwykłe uczucie rozkoszy. Umiejętna stymulacja punktu G momentalnie rozpala kobietę i może doprowadzić do niesamowitych orgazmów. Ten czuły, silnie unerwiony fragment znajduje się na przedniej ściance pochwy, trochę poniżej połowy długości pochwy. Stosunkowo łatwo go namierzyć palcami, a jeszcze łatwiej pieścić go za pomocą specjalnych wibratorów do punktu G. W tej grupie znajdują się wibratory króliczki, miniwibratory oraz specjalne wibratory do stymulacji punktu G.
Jak działa wibrator punktu G Svakom Trysta?
- 100 procent wodoodporny
- 7 trybów wibracji o 5 stopniach intensywności
- ładowanie USB
- 2h ładowania wystarcza na 1h zabawy
Wibrator włączamy i wyłączamy, przytrzymując chwilkę przycisk S. Tym samym guzikiem, ale już bez przytrzymywania zmieniamy tryby wibracji spośród 7 dostępnych. Strzałka na dole służy do regulowania 5 stopni intensywności, natomiast ta u góry włącza i reguluje dodatkową, stymulującą wypustkę, która energicznie porusza się w górę i w dół, masując odpowiednie miejsce wewnątrz pochwy. Svakom Trysta ładujemy przez port USB. Dwie godziny zasilania baterii gwarantują nam godzinę zabawy. To stosunkowo mało, ale biorąc pod uwagę energię wibratora nie jest szczególnie zaskakujące, że akumulator dość szybko się wyczerpuje.
Opinia działania o Svakom Trysta
Svakom Trysta to prawdziwy miks dobrych rozwiązań do stymulacji. Mamy elastyczną końcówkę do masażu łechtaczki, która naprawdę świetnie się dopasowuje do jej kształtu. Do stworzony z aksamitnego, bardzo przyjemnego w dotyku silikonu. Końcówka do stymulacji punktu G jest nieruchoma, inaczej, niż w Svakom Angel. Ma także lekko spłaszczoną końcówkę, typową dla masażerów strefy G. Wewnątrz wyprofilowanej końcówki znajduje się także czynnik, który najbardziej wyróżnia Svakom Trysta spośród innych wibratorów typu króliczek i w sumie innych typów też. To nie jedna cecha, a połączenie kilku cech w jednym gadżecie stoi za tak dobrym działaniem wibratora.
Fajnie że można wybrać opcję wibracji, które mają mocniejsze natężenie na łechtaczce, lub wibrują wyłącznie na ramieniu stymulującym łechtaczkę. Wibracje są stosunkowo ciche, jednak w połączeniu z innowacyjną wibrującą kuleczką, która stymuluje punkt G, nie ma mowy o dyskrecji. Mechanizm przesuwający kulką jest głośny, dlatego lepiej sprawdzić, czy jest się w domu samemu.
Osobiście najbardziej lubię ramię odpowiedzialne za stymulację łechtaczki, bo to jest mój ulubiony rodzaj stymulacji, a poziomy wibracji dostępne w Svakom Trysta mocno trafiają w mój gust. Elastyczność tej końcówki powinna sprawdzić się u każdej kobiety. Dodatkowo krótsze ramię swoją giętkością umożliwia świetną stymulację punktu G, dzięki temu, że dłuższe, mniej elastyczne ramię sięga głęboko w pochwę. Innowacyjna wypustka stymulująca także jest strzałem w dziesiątkę, ale nie działałaby tak dobrze, gdyby kształt Svakom Trysta był chociaż odrobinę gorzej dopracowany.
Pozycje seksualne najlepsze do stymulacji punktu G
Istnieją świetne pozycje do intensywnego masażu punktu G. Oczywiście pozycje te są zalecane do przetestowania bardziej parom, niż solo, chociaż kto chętnemu zabroni? Z wibratorem też się można powyginać. A z wibratorem w parze to już w ogóle super.
Jedną z bardziej znanych pozycji jest ta na pieska. Partnerka wygodnie układa się na czworaka z mocno uniesioną pupą, za nią klęczy partner i mocno wchodzi penisem w pochwę od tyłu. Dzięki temu dotyka przedniej ścianki pochwy i drażni punkt G, doprowadzając ukochaną do rozkoszy.
Mniej znaną, ale równie ciekawą pozycją może być kwiat lotosu, w której partner siedzi ze skrzyżowanymi nogami, a partnerka oplata go swoimi kończynami, siadając mu na udach. To bardzo romantyczna pozycja, bo kochankowie są blisko siebie, mogą się przytulać i całować bezustannie. Nie mówiąc o tym, że stymulacja dla obojga kochanków jest niesamowicie intensywna.
Ostatnią pozycją, którą zaproponuję jest tzw. waga. Partner siada na brzegu łóżka, a partnerka usadawia się na jego kolanach, prostując oplecione wokół ukochanego nogi, po czym mocno odchyla się do tyłu. To sprawia, że jej ciało wygina się pod odpowiednim kątem, umożliwiając głęboką penetrację partnerowi. To prosta pozycja gwarantująca ciekawe doznania przy umiarkowanym wysiłku.
Skala orgazmiczności:
Zarówno z włączeniem do zabawy dodatkowego stymulatora punktu G, jak i bez niego, orgazm 10/10 gwarantowany
Szczególnie polecany dla:
- fanek intensywnych wibracji
- par poszukujących nowych doznań
- masażu stref erogennych przy grze wstępnej
